16 października – Dzień Szefa

Nie wiem, czy słyszeliście, ale w dniu dzisiejszym – 16 października – w niektórych krajach obchodzony jest Dzień Szefa.

Historia tego święta jest następująca – Dzień Szefa zaproponowała w 1958 r. sekretarka Patricia Haroski z firmy ubezpieczeniowej w Deerfield, stan Illinois. W 1962 r. święto zostało w USA oficjalnie zatwierdzone.

Początkowo idea święta polegała na tym, że pracownicy mieli w tym dniu składać życzenia swojemu szefowi i podziękować mu za to, że w ciągu całego roku był osobą uczciwą i wyrozumiałą względem pracowników. Święto bardzo szybko rozpowszechniło się na całym świecie, choć nie we wszystkich krajach jest szczególnie popularne. Obecnie poza USA Dzień Szefa obchodzony jest między innymi w Indiach, Australii i Republice Południowej Afryki, a ostatnio również w Irlandii i Wielkiej Brytanii.

Co ciekawe, to tam, gdzie przeważają firmy państwowe, raczej się tego święta nie obchodzi i ta informacja akurat wcale nie jest dla mnie zaskoczeniem ani źródłem nadludzkiego zdziwienia. Z kolei tam, gdzie jest mnóstwo maleńkich, głównie jednoosobowych firm, świętowanie traci swój sens i to akurat jest zrozumiałe, bo świętowanie w takim sensie przypominałoby picie do lustra.

Ciekawe czy w przyszłości również w Polsce będziemy dziękować swoim Szefom obchodząc hucznie ich święto. Pewnie w niektórych firmach warto i zapewne Wasi Szefowie są warci obchodzenia tego święta.

Ja nie będę świętował…

2 Komentarze

  1. … z perspektywy Szefa…. ot mam tą sposobność pracować w jednym z tych miejsc, gdzie Szef swoje święto ma… świętowałam i ja… całe 4 dni choć planowałam świętowanie owo przeciągnąć na dni 11… 11 bowiem osobom szefuję 6 dni w tygodniu (siódmego dnia wyłączam telefon)…. na 11 dni mieliśmy zamienić się miejscami… każdy miał możliwość poszefować pozostałym i mnie samej… mieli uczestniczyć we wszystkich spotkaniach, wysłuchiwać innych Szefów (bo nawet ja Szef swego Szefa mam), planować, zapobiegać, starać się zrozumieć wszystko i wszystkich, egzekwować, tłumaczyć, być dyspozycyjnym jakieś 10+ godzin dziennie….dzielnie wszystkich wspierałam, żeby nikogo nie zniechęcać w tym szefowaniu… dnia 4 umowę zerwali… nikt już nie chciał… hmmm…. 16 października na biurku zastałam kwiaty i kubek gorącej kawy ( czarna i mocna taka jaką lubię )…. ot taki ze mnie Szef… Szef człowiekiem też jest i uczucia ludzkie też ma i wilkiem drugiemu człowiekowi nie chce być…

    • Dziękuję bardzo za zamieszczanie komentarza i jednocześnie gratuluję bukietu kwiatów oraz pysznej kawy!:)

      Chcę podkreślić, że to bardzo budujące, iż mamy również w polskich realiach Szefów, którzy są w taki sposób doceniani przez swoich podwładnych. Takie sytuacje dowodzą tym samym, że zaangażowanie Szefa w wykonywanie codziennych obowiązków jest oceniane pozytywnie, podobnie jak zarządzanie zespołem zostało pozytywnie ocenione przez samych podwładnych. Gratuluję bycia takim wspaniałym Szefem i jednocześnie gratuluję wspaniałego Zespołu podwładnych. Mam nadzieję, że również w przyszłym roku – w Dzień Szefa – wchodząc do biura jż od progu zostaniesz nagrodzona aromatem kawy i wonią kwiatów, albo pójdę w ekstremum o krok dalej – życzę Ci takiego dnia przynajmniej raz w miesiącu:)

      pozdrawiam serdecznie
      Radek

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.