Zjadacze czasu

Zgodnie z zasadą Pareto: 20% rzeczy zabiera 80% naszego czasu.

Spróbuj przygotować listę „zjadaczy czasu”, z powodu których tra­cisz najwięcej swojej energii i ich unikaj. Zrezygnuj z bez­produktywnego używania internetu lub te­lewizji. Skończ z odkładaniem rzeczy na później. Uświadom sobie, na co szczególnie musisz uważać i na czym się koncentrować. Zapytaj sam siebie, co chcesz teraz zrobić produk­tywnego, a potem po prostu zacznij to robić.

Date, autor: geralt; źródło: pixabay.com

Date, autor: geralt; źródło: pixabay.com

100 pomysłów na ciekawy blog (cz. 5)

Po dłuższej przerwie, czas na kolejną dziesiątkę blogowych porad od Margaret Mason. Mam nadzieję, że jeśli właśnie szukacie inspiracji i macie twórczą blokadę, to dzisiaj otrzymacie oczekiwany bodziec do blogowej pracy. Do dzisiejszego zestawu dołączam jeszcze jedną poradę gratis, ale to już na sam koniec tego wpisu i tak zupełnie prywatnie, od siebie.

Poradnik dla bloggerów, Margaret Mason, fot. R.Więckiewicz

Poradnik dla bloggerów, Margaret Mason, fot. R.Więckiewicz

41. Pokaż, że jesteś dumny ze swoich bliskich – aby kogoś docenić lub jakiejś osobie za coś szczególnego podziękować, nie czekaj aż Twoi bliscy “ulotnią się” z tego świata; okazuj im swoje oddanie i wdzięczność tak, aby mogli poczuć się kimś ważnym i wartościowym już dziś, najpóźniej jutro; poświęć swoją uwagę i wpis komuś, kogo warto docenić za to, że jest!;

42. Zrób swoje kalendarium – przygotuj własne życiowe kalendarium; napisz, co wydarzyło się na poszczególnych etapach Twojego życia i w jaki sposób te wydarzenia łączą się w pewną całość lub jak wpłynęły na dalszą Twoją egzystencję; opisz, co było dla Ciebie ważne w określonym wieku i jak się wtedy czułeś; wyjaśnij czytelnikom, dlaczego to było takie szczególne dla Ciebie;

43. Pokaż jak się bawić – opisz jak spędzasz czas z przyjaciółmi i znajomymi w czasie spotkań; opisz, co ciekawego wydarzyło się na różnych prywatkach, które zorganizowałeś; czasami ludzie mają wiele problemów z kontaktem z najbliższym otoczeniem społecznym, a swoimi doświadczeniami i otwartością możesz komuś poradzić, w jaki sposób przygotować przyjęcie, jak zaprosić gości i zadbać o ich komfort, jak sprawić, że wszyscy będą zadowoleni, a Ty poraz kolejny zapragniesz wszystkich zaprosić ponownie do siebie;

44. Zrób spis – jeśli jesteś kolekcjonerem lub zwykłym „zbieraczem”, to zrób spis rzeczy, które znajdują się w kolekcji lub które od lat zalegają w Twojej piwnicy; możesz podzielić się z innymi informacją, dlaczego jesteś przywiązany do jakichś przedmiotów lub jaka jest ich historia;

45. Czyń dobro – pokazuj innym szlachetne przedsięwzięcia I przykłady dobrych praktyk; pokaż, że można o kogoś zadbać, zatroszczyć się, że można sprawić dobre uczynki i komuś pomóc; pokaż czytelnikom przykłady szlachetnych inicjatyw; wskazuj drogę, którą można wspomagać różne organizacje dobroczynne;

46. Podsumuj swoją pracę – opowiedz czytelnikom o swojej pracy; opowiedz, na jakim etapie kariery jesteś; przygotuj blogowy raport z życia zawodowego; daj znać innym, co denerwuje Cię w pracy i jakie czynniki sprawiają, że chętnie wracasz do pracy po weekendzie; pokaż jak w pracy było kiedyś, co się zmieniło albo czego nie udało się zmienić przez długi okres czasu, a jest to źródłem Twojej osobistej frustracji;

47. Objaw prawdy – doświadczenia życiowe sprawiają, że z każdym rokiem człowiek robi się bystrzejszy i możesz się tym śmiało podzielić; jeśli spaliłeś się kiedyś na słońcu, to zaleć innym stosowanie ochronnych kremów z filtrem; traktuj siebie jak skarbnicę wiedzy i życiowej mądrości; wymień kilka objawionych prawd życiowych, którym hołdujesz – możesz nawet przygotować własny ranking w tym względzie (to może być dość zabawne); możesz również opowiedzieć, jaka była Twoja relacja wobec tych prawd objawionych przed laty, a jaka jest aktualnie – pokażesz jak wraz z wiekiem zmieniały się Twoje wyobrażeniach o rzeczach i zjawiskach.

48. Przyznaj się – ludzie mają różnie ukształtowaną osobowość i różnią się temperamentem, są osoby, którym wstyd przyznać się do różnych rzeczy, ale jeśli jesteś otwartym umysłem i nie boisz się mówić o czymkolwiek, to podziel się “czymś” z czytelnikami np. jak kupowałeś prezerwatywy w aptece, a w kolejce do kasy stała za Tobą własna babcia, ta sama babunia, która w dzieciństwie piekła dla Ciebie szarlotkę;

49. Wytykaj palcami i wyśmiewaj – wokół Ciebie dzieje się wiele absurdalnych zjawisk, a ludzie podejmują często głupie decyzje; jest masa rzeczy, z których możesz zakpić lub które możesz wrzucić do ogniska, aby spłonęły w oparach sarkazmu i ironii; wyśmiej coś niezależnie czy to głupie ogłoszenie, czy nierozsądne ludzkie zachowanie, czy banalna inicjatywa, której nie wiedzieć czemu ludzie przyklaskują rękami, nogami i uszami jednocześnie;

50. Zrób wielkie porządki – trzymasz w domu lub w piwnicy wiele “przeterminowanych” przedmiotów np. karma dla kaczek z parku zdrojowego w Ciechocinku lub lśniący kamyczek z plaży w Grecji, to podziel się tą informacją z innymi; napisz, czego po latach leżakowania udało Ci się pozbyć w trakcie porządków, a zwłaszcza, jeśli wyrzucisz przez nieuwagę bardzo cenione w świecie francuskie wino z rocznika 1980; każdy przedmiot w Twoim domu to określona historia – dziel się nią z czytelnikami;

Porada gratis… Włącz czajnik – do każdego przygotowywanego wpisu blogowego zasiadaj z kubkiem rozgrzewającej herbaty; podziel się z czytelnikami swoją ulubiona herbacianą miksturą, która sprawia, że czujesz się dobrze i że dzięki temu rodzą się w Twojej głowie ciekawe pomysły; osobiście z okazji jesiennej dekadencji za oknem polecam czarną herbatę z posiekanym imbirem, dużą ilością cytryny lub pomarańczy w plastrach, koniecznie dodaj miodu! Życzę Wam dużo ciekawych inspiracji i jeszcze lepszych realizacji! Trzymajcie się ciepło i dbajcie o siebie!

Niebawem kolejna seria wskazówek – dyszka od Margaret i dorzucę coś od siebie:)

Czy brak pieniądzy powinien zniechęcać do bycia przedsiębiorczym?

„Kiedy zaczynasz interes, nie martw się, że masz za mało pieniędzy. Ograniczone fundusze to nie wada, lecz zaleta. Nic bardziej nie rozwija pomysłowości.”Brown Jackson

Bills. autor: angelolucas; źródło: pixabay.com

Bills. autor: angelolucas; źródło: pixabay.com

Urna wyborcza czy ciepłe kakao i rogalik?

Jak już powszechnie wiadomo, bowiem od tygodni uliczne słupy sygnalizacji świetlnej są dodatkowo udekorowane do piątego metra nad poziom gruntu, w niedzielę 16 listopada 2014 r. odbędą się kolejne wybory samorządowe w Polsce.

Election, autor: ed_davad; źródło: pixabay.com

Election, autor: ed_davad; źródło: pixabay.com

Jak zwykle przy okazji odbywających się wyborów politycznych mam problem z tym czy iść zagłosować i spełnić obywatelski obowiązek czy zostać w domu z rodziną i pić gorące kakao zagryzając pyszny rogalik z cukrem pudrem? Ten dylemat towarzyszy mi przez całe moje dorosłe życie. Notabene dotyczy każdego rodzaju wyborów z polityką w tle. Najważniejszy jest jednak dla mnie fakt, że mój dysonans z czasem nabrał czysto iluzorycznego charakteru. Szczerze się przyznam, że jak dotąd w moim życiu obywatelskim ciepłe kakao i rogalik wygrywały w 99% przypadków, a tylko raz wygrała urna wyborcza. Warto podkreślić, że ten jeden „incydent” na sto możliwych wyborczych sytuacji w moim życiu nie był głosowaniem „na kogoś”, lecz głosowaniem „przeciw komuś”. Nawet nie wiem czy to się powinno liczyć jako obywatelskie głosowanie… Z resztą oceniając sytuację po kilku latach musiałem samego siebie przepraszać za to, jakiego wyboru dokonałem. Mówiąc krótko – ten teatr i ta sztuka nie jest dla mnie i nie wzbudza żadnych pozytywnych emocji. Wręcz przeciwnie.

Pewnie nawet nie zapytacie, dlaczego tak życiowo zadecydowałem, więc od razu odpowiem, żeby rozwiać potencjalne niedomówienia. Powodem takiej obywatelskiej bierności jest „teoria krążenia elit”… To ona jest wszystkiemu winna! I ja oczywiście też, bo świadomie ją zaadoptowałem dla własnych potrzeb. Wkraczając w trzecią dekadę swojego życia, jeszcze w trakcie cenionych w kraju humanistycznych studiów magisterskich, zachłysnąłem się poglądami głoszonymi przez Vilfredo Pareto.

Otóż ten trzeźwo myślący i obserwujący zachowania społeczne włoski ekonomista i socjolog uknuł teorią, która mówiła wprost, iż w życiu politycznym istnieje pewien cykliczny, powtarzalny proces. Ów proces miał polegać na tym, że elity polityczne po przegranej walce o władzę przechodzą do opozycji i wkładają więcej wysiłku w to, aby dojść do władzy. Wraz z większą aktywnością opozycji szanse na objęcie przez nią władzy zwiększają się, natomiast po osiągnięciu tego celu elita wytraca swój impet w dalszej walce o władzę. W ten oto sposób następuje ciągła wymiana pozycji społecznych elit wywodzących się z opozycji i z koalicji. Pareto raz na zawsze rozwiał moje wątpliwości co do tego jak to wszystko działa, a ja dołożyłem od siebie teorię, że to wszystko i tak działa niezależnie od tego czy przy moim udziale czy bez niego. Teorię tą szybko wcieliłem w życie i pozostaję jej wierny… z jednym wyjątkiem, ale w tym przypadku nie ma co rozpamiętywać porażek.

Croissant, autor: JESHOOTS; źródło: pixabay.com

Croissant, autor: JESHOOTS; źródło: pixabay.com

Proste, prawda? Odkąd poczułem na własnej obywatelskiej skórze, co Pareto miał na myśli,  poświęciłem swoją energię wyłącznie na picie gorącego kakao i jedzenie chrupiących rogalików w miłym towarzystwie. Oczywiście politykom, niezależnie czy tym z ludzką czy świńską twarzą, nie przeszkadzam w organizowaniu i prowadzeniu rozgrywek ligowych. Systematycznie i bacznie obserwuję, „patrzę na ręce”, ale wycofałem się i nie zagłosuję! Cieszę się, że przyznałem sobie to unikalne prawo i nikt mi go nie odbierze. Dziękuję też Pareto, że otworzył mi szeroko oczy. Jestem świadomy, że konsumuje wyłącznie konsekwencje wyborów pozostałych obywateli. To mój osobisty wybór. Nie lubię wybierać mniejszego zła.