Dokąd zmierzasz Polsko?

Państwo chowa się po rządowych gabinetach, gasi światło w pokojach i udaje, że nikogo nie ma w domu. W mediach dominują filmy o petardach i gwizdkach, o strzelającym do tłumu „gestapo”; seriale z udziałem związkowców, programy o przewodniczących celebrytach, teleturnieje „kto da nam więcej?”. Pani premier nawet ucharakteryzowana nie przypomina Margaret Thatcher… Rząd i podległe służby nie radzą sobie z grupami zawodowymi, którym w przeszłości zagwarantowano szereg przywilej…ów niczym szlachcie wieki wcześniej. Trudno też się dziwić – nie każdy lubi dialog społeczny, po którym musi być hospitalizowany z powodu trafienia cegłą w głowę. Rodzą się oddolne konflikty społeczne… cegłą może dostać każdy… Czy Państwo czeka na to, że to obywatele rozjadą na drogach wszystkich związkowców, rolników, górników? Czy Państwo czeka na to, że obywatele zaczną sami podpalać miasteczka strajkowe nauczycieli, lekarzy i pielęgniarek pod sejmem?



A cała reszta obywateli chce spokojnie żyć i pracować, dowieźć towary na czas, otrzymać nieuprzywilejowane wynagrodzenie za dobrze wykonaną pracę, w sposób niezakłócony dotrzeć z punktu A do punktu B.

Kto tu bardziej przegina strunę? Dokąd zmierzasz Polsko?